Blog! Style Therapy: Czas na Twoją glebę. | Jesienne refleksje

Sylwia Wittbrodt

10/18/20264 min czytać

O jesiennych refleksjach, przekraczaniu granic i wyznaczaniu nowych wartości.

Idę przed siebie jesiennym krajobrazem. Pod nogami szeleszczą opadające, szare liście, a w powietrzu czuć wyraźne ochłodzenie. Zewsząd słyszy się, że jesień to przecież czas zwalniania, wyciszenia i zimowego snu – tak przynajmniej nakazywałaby logika natury. A jednak w mojej głowie właśnie teraz zaczyna tętnić wyjątkowa energia. Pojawiają się kolejne pomysły na nowe projekty, nową przestrzeń i odkrywanie granic, które dotąd wydawały się nie do przejścia.

Dla mnie opadające jesienne liście od zawsze są obietnicą czegoś świeżego. Przychodzą z nimi nowości, nowe wizje i porywające pomysły. To wcale nie musi być czas biernego zastoju – to moment na realną zmianę, która może dokonać się właśnie tu i teraz.

Patrząc na naturę, łatwo zauważyć, że ona wcale nie obumiera. Przełącza się na tryb skupienia na tym, co wewnątrz. Właśnie teraz przygotowuje glebę – odżywia ją i daje jej czas, by stała się żyzna, by wiosną mogły na niej wykiełkować nowe rośliny. My również, stając się częścią tego rytmu, w okresie jesiennym naturalnie kierujemy wzrok do wewnątrz, skłaniając się ku głębszym przemyśleniom..

Ta dzisiejsza jesienna rozkmina nie jest tylko luźną myślą ze spaceru. Na bazie tych przemyśleń buduję w głowie i w sercu powoli coś znacznie większego – autorski warsztat dla kobiet.

Przed nami jeszcze daleka droga i długa przestrzeń na poukładanie tego procesu, ale już teraz chcę Ci zasiać tę myśl. Tworzę to spotkanie po to, abyśmy nie zostały tylko na poziomie teorii, ale żebyś mogła materialnie i w codziennej rzeczywistości zająć się realną zmianą: pójściem krok do przodu, odważnym postawieniem granic i zrobieniem miejsca na to, co dla Ciebie najważniejsze.

Jesień nie musi być czasem uśpienia. Może stać się najżyźniejszym okresem w Twoim życiu – momentem, w którym dajesz sobie prawo do rozwoju, poszerzania granic i układania życia na własnych zasadach.

Pozwól sobie na ten krok. Zauważ siebie już dzisiaj.

Przestrzeń na nowe fundamenty.

Miejsca, które przestają być nasze

Z tych spacerowych refleksji narodziła się we mnie silna potrzeba powrotu do tematu, z którym tak często mierzymy się na co dzień. Jakże często czujemy się po prostu zablokowane? Masz czasami wrażenie, że tkwisz w miejscu, które przestało być Twoje? Widzisz przed sobą symboliczny znak STOP, ale nie bardzo wiesz, co zrobić z tym poczuciem zastoju, braku inspiracji czy zagubienia.

Gdyby z dokładnie takim problemem przyszła do Ciebie bliska przyjaciółka, bez wahania dałabyś jej dziesięć trafnych rad, wskazała perspektywę i dodała otuchy. Kiedy jednak chodzi o nas same, usilnie brakuje nam tej jasności. Często nawet nie potrafimy nazwać tego, czego właściwie pragniemy.

Widać to bardzo wyraźnie w naszych codziennych relacjach. Od małych spraw po te kluczowe:

  • Nie jesteśmy przyzwyczajone głośno wyrażać własnej opinii.

  • Nie mówimy otwarcie, czego chcemy, a co nam nie odpowiada.

  • Rezygnujemy z decydowania o tym, gdzie chcemy spędzić urlop albo czy wolimy wieczór w kinie od leżenia na kanapie.

Krok po kroku dostosowujemy się do wyboru partnera, dzieci czy otoczenia, zrzucając podejmowanie decyzji na ich barki. A potem – zupełnie naturalnie – pojawia się w nas cicha frustracja i żal, że nikt o nas nie myśli i nas nie zauważa.

Zauważ siebie, zanim zrobią to inni.

Trudna, ale niezwykle uwalniająca prawda brzmi: jeśli my same nie zauważymy swoich potrzeb, trudno oczekiwać, że ktoś inny postawi nas na pierwszym miejscu.

Od małego uczono nas dbania o wszystkich wokół. Zostałyśmy wychowane w przekonaniu, że nasza rola to troska o innych, podczas gdy własne pragnienia odkłada się na bliżej nieokreśloną przyszłość. Czekamy, aż inni się zrealizują, z nadzieją, że w końcu przyjdzie nasza kolej.

Ale ten czas jest właśnie teraz. Masz pełne prawo pójść do przodu i wybrać siebie. Nikt – a przede wszystkim Ty sama – nie ma prawa Cię za to krytykować ani oceniać.

Co ciekawe, kiedy wreszcie podejmujemy decyzję o wejściu na drogę własnego rozwoju, bliscy często to akceptują i szczerze się z tego cieszą. A my... potrafimy wtedy wpaść w kolejną pułapkę myślową: „Skoro tak łatwo mi na to pozwalają, to może aż tak bardzo im na mnie nie zależy?”. To pokazuje, jak głęboko zakorzeniony jest w nas brak przyzwyczajenia do myślenia o sobie jako o priorytecie.

Słowo na koniec: Od refleksji do realnego działania

Czas najwyższy zmienić ten schemat. Pora zająć się swoją własną glebą.

Prawdziwa transformacja zaczyna się od podjęcia decyzji o zrobieniu pierwszego kroku i skierowaniu uwagi na to, co dla nas najważniejsze:

  1. Na Twoje poczucie własnej wartości oraz Twoje własne wartości. To właśnie wartości są wewnętrznym kompasem, który porządkuje nasze myśli, ukierunkowuje energię oraz definiuje prawdziwe cele i kierunek rozwoju.

  2. Na zauważenie i uszanowanie własnych potrzeb. Zamiast zgadywać i ulegać oczekiwaniom otoczenia, uczymy się stawiać siebie w centrum własnego życia.

  3. Na zmianę dawnych przekonań. Przyglądamy się myślowym schematom z przeszłości – tym, które choć kiedyś ukształtowały naszą rzeczywistość, dziś stanowią jedynie bloki i ograniczenia. Zamieniamy je na nowe, budujące i wspierające przekonania, które dają realną siłę do działania.

Kontakt

Email

styletherapy@sylwiawittbrodt.com

© 2025. All rights reserved.